sobota, 5 marca 2016

Pantofle ręcznie filcowane, walonki.

Zimowe, ręcznie filcowane buty przetestowałam. Sprawdziły się rewelacyjnie.
Nadeszła pora na filcowane, wiosenne obuwie.
Zastanawiałam się jakie mają być. Pomysłów mam pełną głowę, ale nie da się zrobić wszystkiego na raz.
Pierwsza para na płaskich spodach.
Sportowe walonki.
Można je nosić na bose stopy. Nie ma ryzyka że noga się spoci. Nie ma ryzyka obtarć skóry, czy powstania nagniotków.








piątek, 12 lutego 2016

Etui na telefon, ręcznie filcowane

Zimno, mokro, czasem promyk słońca  zajrzy w okno. Tęsknię za wiosną, za spacerami po lesie, za drobnymi pracami w ogrodzie. Na razie wysiałam papryki, sałaty, kolendrę i czekam na ocieplenie, a w międzyczasie filcuję.

Kwiaty filcowałam z dwóch stron. Telefon z dopasowanego etui sam nie wypadnie, można go wyjąć bez problemu, ale tym razem zrobiłam zapięcie.



Po odpięciu pętelki wystarczy lekko pociągnąć za sznurek i telefon wysuwa się z pokrowca.



sobota, 6 lutego 2016

Etui na telefon z motywem kwiatowym

Ciągle szukam nowych pomysłów, nowych sposobów, nowych technik  filcowania.
Dużo jeszcze przede mną nauki. Zaplanowałam dużą pracę i chciała bym umieć przewidzieć jej efekt końcowy.
W międzyczasie filcuję drobiazgi, czasem z lepszym, czasem z gorszym skutkiem. Na tych drobiazgach uczę się dokładności i przewidywalności.
Nowe etui wyszło przyzwoicie ale to to jeszcze nie to co chciałam zrobić.




sobota, 28 listopada 2015

Botki, buty, walonki, ręcznie filcowane

Filcowane buty to dla mnie ogromne wyzwanie. 
Chciała bym w tej dziedzinie dojść do perfekcji.

Prace nad  pierwszymi butami  rozpoczęły się w momencie pojawienia się problemów zdrowotnych, więc tak jak by przez przypadek. Na opuchniętą nogę w żaden sposób nie mogłam dobrać butów, a tu zima za pasem. Chociaż od dawna nosiłam się z zamiarem tworzenia filcowego obuwia, to realizacja założenia przyprawiała mnie o zawrót głowy. .



Pierwsza para obuwia przeszła test wytrzymałości i praktycznego zastosowania. Kozaczki nie chłoną wilgoci, nogi w nich nie pocą się, są ciepłe, miękkie, bardzo lekkie.

Przy filcowaniu następnych botków lepiej  przyłożyłam się do pracy, więc i efekt jest trochę lepszy. 

Daleko im do doskonałości, ale praktyka czyni mistrza, myślę że każde następne botki będą ładniejsze.

Co do wzoru i dbałości o szczegóły mam trochę zastrzeżeń. Ale były to pary testowe, robione z resztek wełny. Pomimo niedoskonałości w wyglądzie botki doskonale spisały się w terenie. 

Ważną rolę w tworzeniu filcowanych botków odgrywają podeszwy. 
Muszą być elastyczne, lekkie, nadawać się do ręcznego wszywania cholewek. 

Przede wszystkim podeszwy muszą być dobrze wyprofilowane. W przeciwnym razie stopa będzie rozpierała filc, botki zaczną się deformować a stopa wykoślawiać. 

Dodatkowo kłopot nastręczały zapiętki. Skórzane wkładki na zapiętki są za sztywne. 

Pięty do wysokości kostki muszą być usztywnione, ale nie twarde. Poszperałam w zapasach i znalazłam naramienniki z gąbki. Miałam do wyboru półksiężyce albo pełne. Półksiężyce źle się układają. Pełne po przycięciu okazały się idealne. 
Podklejenie nie wchodzi w rachubę. Wsuwając stopę w but zapiętki będą się odklejały. Na szczęście filc jest miękki i z łatwością dało się przyszyć zapiętki do cholewki na maszynie. 

Samo podklejenie cholewki do podeszwy nie jest wystarczającym zabezpieczeniem. Najpierw cholewkę przyszyłam ręcznie do podeszwy, a dopiero po przyszyciu podkleiłam brzegi, a następnie wkleiłam skórzane wkładki. 

Wyprane, dobrze wysuszone buty opryskałam impregnatem do tkanin. 





niedziela, 8 listopada 2015

Rękawiczki z nunofilcu

Kończy się jesień i znów trzeba pomyśleć o ciepłej odzież i dodatkach. Rękawiczki z nunofilcu. Ciepłe, delikatne ochronią ręce przed mrozem i zimnym wiatrem. Rękawiczek nigdy nie jest za dużo. Nawet jak wydaje mi się że mam za dużo to zawsze lubię mieć coś w zapasie.Przydają się na prezenty. Zrobiłam właśnie jeszcze jedne rękawiczki z jednym palcem. Filcowanie rękawiczek z nunofilcu okazało się dużo łatwiejsze niż filcowanie z samej wełny. Teraz zastanawiam się, czy uda mi się filcować rękawiczki pięciopalcowe? To jest nie lada wyzwanie.Przemyślę jeszcze jak to ogarnąć od strony technicznej. Na razie pokarzę moje nowe prace.







niedziela, 1 listopada 2015

Buty, kozaki ręcznie filcowane

Nagła potrzeba zmobilizowała mnie do filcowania. Pogoda jest piękna, aż nie chce się siedzieć w domu.  Właśnie skończyłam filcowanie moich pierwszych butów.



środa, 8 lipca 2015

Żakiet filcowany na szyfonie

Co włożyć wczesnym rankiem lub późnym wieczorem .  W środku dnia wystarczy włożyć cieniutką bluzeczkę ale trzeba mieć jakieś cienkie, bardzo lekkie okrycie na wszelki wypadek. Rozgrzana skóra nie lubi szoku termicznego. Na taką właśnie okoliczność zrobiłam żakiet.