Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania broszka, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania broszka, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2012

Broszka na wiosnę i lato, filcoane na mokro-filc


Za oknem szaro, ponuro, do czasu do czasu wyjdzie słońce i zaraz chowa się za chmurami. W ogrodzie mokro, gdzie nie gdzie zalegają resztki śniegu, wiatr hula między gałęziami drzew, pierwsze wiosenne kwiaty kiełkują. Tęsknota za barwami wiosny, zapachem kwiatów, długim , słonecznym dniem i pogodnym niebem sprawiła że mam pomysł na nowe filcowe cudeńka.

Tym razem będą to broszki do letnich kreacji. Cieniutkie , leciutkie jak skrzydła motyla.

broszka różowa

niedziela, 19 lutego 2012

Broszka ręcznie filcowana w odcieniach brązu

Kontynuując wątek jesienny zaprezentuję moją pierwszą broszkę z wełny , filcowaną na mokro w odcieniach brązu i żółci, jako oczko przyszyłam bursztyn .

Córka mówi że ten bursztyn wygląda jak rodzynek , ale to rzecz gustu.

Na ciemno brązowych płatkach nałożyłam troszkę żółtego silk lapsa , ładnie mieni się w słońcu.Filcowy kwiatek składa się z warstw -beżowej, brązowej , żółtej i zielonego listka. Wszystko filcowałam oddzielnie i od razu na mokro łączyłam , formując , poprawiając jednocześnie kształt płatków. Domyślałam się że na sucho nie da się już nic zmienić.

filcowa broszka

czwartek, 7 listopada 2013

broszka , jesienna róża, filcowana na mokro

Jesień w pełni , śliczna , kolorowa . Czas na nowe filcowane prace
Broszka -jesienna róża wykonana wg mojego pomysłu , z wełny z australijskich merynosów. Ozdobiona bursztynami. Wełna jest bardzo cienka, delikatna, 18 mikronów. Broszka jest filcowana żmudną metodą na mokro. Można ją prać w letniej wodzie z dodatkiem płynu do prania wełny lub szamponu do włosów. Wymiary: średnica 15 cm ,

 
Jesienna róża

czwartek, 14 listopada 2013

poniedziałek, 20 lutego 2012

Szal ręcznie filcowy błękitny

Jak już pisałam Las Arkoński jest miejscem niezwykle urokliwym , pełnym wzniesień namorenowych, pagórków , rzeczek, jeziorek i stawów.
Będąc niedawno na spacerze , zauroczona zimowymi klimatami ,zainspirowana słoneczną pogodą , bielą śniegu , błękitem nieba ,postanowiłam zabrać się za filcowanie .
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            Ręczne filcowanie ma to do siebie że nigdy nie jesteśmy pewni końcowego efektu.

Ten szal filcowałam z duch warstw cieniutko rozłożonej czesanki z australijskich merynosów, o grubości włókien 18 i 24 mikrony.

Przystępując się do pracy , na folii rozłożyłam , po skosie czesankę błękitną, niebieską , grafitową, jasno fioletową. Na wierzch dodałam trochę białej i jasnoszarej.

Na jednym końcu, na  fioletowym tle  ułożyłam motywy kwiatowe (Calle ) bordowo-żółtą, fioletową i błękitną. Ponieważ szal nie wyszedł zbyt długi 45 x124 cm , do kompletu filcowałam na mokro  broszkę- biała Calla. Broszka jest bardzo przydatna do fantazyjnego upinania szala.



Na drugim końcu szala na błękitnym tle położyłam trochę różnokolorowej czesanki . Wyszła kolorowa kratka , chyba układając czesankę miałam coś innego na myśli, a wyszło tak jak widać...............

czwartek, 6 grudnia 2012

Broszka - słonecznik ręcznie filcowana

Za oknem biało , mroźno.
W sklepach pełno świecidełek świątecznych.
Nie znoszę zimy , ale  szarudze jaka ostatnio gościła w zachodniopomorskim, jest to miła odmiana. Zaczynam nowy sezon broszkowy od słonecznika.


wtorek, 28 lutego 2012

Broszka z filcu, żółta, niebieska,dodatki

W dzisiejszym poście przedstawiam moje trzy, nowe broszki i dodaję krótki opis narzędzi niezbędnych do filcowania małych elementów, na mokro.

Broszki są bardzo cienkie, lekkie, są dodatkiem do wiosenno - letnich ubiorów.










Do filcowania  użyłam czesanki z australijskich merynosów o grubości 18 mikronów. 



Niezbędnym narzędziem jest folia bąbelkowa ,na której cienką warstwą rozkładam czesankę.




Do filcowania na mokro koniecznie trzeba używać podkładów , które zabezpieczą meble przed zamoczeniem. Przy filcowaniu niedużych powierzchni , folie kładę na płycie zlewozmywaka. 



Po rozłożeniu czesanki na folii, delikatnie całość spryskuję woda rozrobioną z mydłem, najchętniej używam mydła oliwkowego .
                                                              Moje testy materiałowe.
Zdarzyło się  i tak że zabrakło mi mydła , w zastępstwie, eksperymentalnie,  użyłam płynu do naczyń . Płyn dużo szybciej filcuje wełnę. ale ręce popękały mi do krwi, na kostkach palców zrobiła się skorupa, którą leczyłam tydzień. Płynu do naczyń pomimo skuteczności przy filcowaniu nie polecam . O zdrowie trzeba dbać.Czasem do filcowania używam gotowego mydła do rąk w płynie, też dobrze filcuje czesankę, ale tylko takie najzwyklejsze, lepszej klasy mydło np. z witaminami  nie nadaje się, a po zwykłym ręce są szorstkie, też nie polecam.